ulicą Moniuszki

awwwwwww..sobota! końcowe zakupy Mikołajkowe i spacery. Ten kożuch to moja piątkowa perełka w ciuchlandzie! Od razu po powrocie do domu nastawiłam pralkę i zdążył się wysuszyć. Przypomniał mi czasy, gdy byłam mała i dostałam prawie identyko od babci ;)
IMGP3351a mIMGP3356a m
kożuch - sh
sweter - sh
szal - ??
buty - schoenenreus
torebka - sh
legginsy - yes or no

9 komentarzy:

  1. ależ wspaniały ten kożuszek! spodnie też bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam taki sam gdzies w piwnicy (no dobra nie TAKI sam ale ten sam styl)! Rano przez Ciebie ide go szukac:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kożuszek wygląda na baaaardzo ciepły. Ostatnio tez dwa przywlokłam z sh, ale moje jakieś mało grzejące i czekają na temperatury zbliżone do dodatnich :/

    OdpowiedzUsuń
  4. o w końcu mogę zobaczyć cię w zimię hhe

    zapraszam do się

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha. Ja Ci go kiedyś zabiorę. Wiem gdzie mieszkasz!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny kolor włosów ^^

    PS. A może skusisz się na kolczyki?:)Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  7. genialny jest ten twój kożuszek ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. japierdziu,on jest świetny!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger