[Untitled]

Odrobinę sylwestra. Może tym razem was zawiodę ale sylwestra obchodziłam w lajtowym klimacie i nie dbałam o to co na siebie włożę. Miało mi być przede wszystkim ciepło! Sylwester w towarzystwie ŻuŻu i Kuby ( + 10 innych osób) to najlepsze co nas spotkało. Nie wytrwaliśmy do końca bo to melanżowników nas zaliczyć się nie da nawet w 1% to i tak bardzo dobrze przywitaliśmy nowy 2011 rok. dziękuję za uwagę i do widzenia.
IMGP3706a  mIMGP3712a mIMGP3768a mIMGP3799a nm166514_178390958861521_100000718534218_458908_7050691_nIMGP3777a n
koszula - atmosphere allegro
spodnie - ?
ciapcioszki - własność ŻuŻu
bluzka - new yorker
sweter - julienarogu.com
opaska - h&m %
kolczyki - defekt 5zł

5 komentarzy:

  1. Jaki tatuaż świetny :-) nie ma to jak walnąć sobie motyw z Alicji ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój Sylwester wygląda przemiło. Również jestem fanką nocnego siedzenia w towarzystwie ściśle dobranym, zamiast gnać na bankiety hotelowe / systemy ultrawieczorowe. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. próbowałam u Żużu przyjrzeć się co tam dokładnie na tym tatuażu jest i dopiero u Ciebie mi się udało:D kurcze piękny!

    OdpowiedzUsuń
  4. genialne jest to ostatnie zdj ;p

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger