w sensie że....

Wiecie co mnie najbardziej wpienia? Pogoda! Pogoda, bo kiedy chcesz wyjść na spacer, do sklepu albo po prostu do kogoś pójść to właśnie wtedy musi zacząć padać deszcz/śnieg. Nie chodzi tu o to że chcesz sobie zrobić zdjęcie na potrzeby bloga, ale o parasolkę której nie lubisz nosić/albo nie masz. Wietrzysko...jezuuu jak jak tego nienawidzę. Po wywiewa cię z każdej strony. A o włosach już nie wspomnę. A na deser dostajesz chrypę/przewiane uszy/katar/ i następnym razem pozostaje ci opcja: zostań w domu ;) /// Zdjęcia nie zostały zrobione przy moim miejscu pracy ale o kilkadziesiąt metrów od mojej pracy, zawsze podobał mi się kolor tej ściany i ten napis ''ciuszek''. Udanej niedzieli *
IMGP4612a mIMGP4602a me wee  m
kożuch - sh
sweter - sh
chusta [przerobione bolerko] - sh
sukienka - julienarogu.com
buty - new yorker
rajstopki - allegro

11 komentarzy:

  1. ciuszek mnie oczarował :))

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny kożuch , w ogole bardzo mi sie podoba ten look :) zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kozuch rewelacyjny! Też wkurza mnie ta pogoda, ale mam nadzieję, to już końcówka zimy;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ech ... te Twoje złote myśli ...

    buty fajne

    OdpowiedzUsuń
  5. Super kożuch, a podejrzewam, że "w ciuszku" niezłe skarby można znaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. to sie nosi czapkeeeeeeeeeeeeeee a nie dba o ladne wlosy, zdrowie najwazniejsze

    OdpowiedzUsuń
  7. uśmiechnęłam się do siebie kiedy zobaczyłam Cię dzisiaj w "Między kuchnią a salonem" :)
    Zasłużenie zajęłaś pierwsze miejsce :) Gratuluję. Niesamowita jesteś :)
    Pozdrawiam
    Pati

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger