Wpis, którego nikt nie musi czytać

Przez ostatnie dni dostałam dużo ''ciekawych'' komentarzy i porad odnośnie ciąży, w którą jakoś hejterzy niechętnie wierzą. Bo po co mają wierzyć, skoro sobie ją uroiłam, wymyśliłam , pewnie to prawda bo chciałam wziąć przykład z Beyonce, która jak Pudelek podaje , wynajęła surogatkę by nie zniszczyć swojej idealnej sylwetki. Zrobiłam to również i ja. Chciałam być pierwszą bloggerką, która wynajęła surogatkę by mieć dziecko, bez tracenia swojej cudownej chudej sylwetki. By móc pić alkohol i imprezować do rana. Tak to ja! 
A tak naprawdę moje powyższe słowa są ściemą. Robię widły z igły , wiele zamieszania o nic.
Niektórzy zarzucają mi ściemę, bo przecież są tak doinformowani o ciąży, dokładnym miesiącu i płci dziecka, że ja nie wiem, iż w 3 miesiącu powinnam mieć baaaaardzo widoczny brzuch i chwalić się nim na każdym zdjęciu. Kilogramy, które przybrałam są wynikiem mojego wielkiego lenistwa, nic nie robienia, leżenia i objadania się śmieciami z McDonalda. No tak, macie racje, podobno kobieta w cięży nie może się ruszać, powinna zatrudnić sprzątaczkę, kucharkę, i kogoś kto mógłby umyć mi plecy, bo sama tego robić nie mogę. 
Jedna osoba poinformowała mnie nawet, że w ciąży nie tyje się od zajścia w ciąże ale od jedzenia. Przesadzam całkowicie z posiłkami, powinnam być na diecie aby nie przybrać ani grama na wadzę.

Serdecznie dziękuję wszystkim bardzo doinformowanym Anonimom, którzy tak bardzo troszczą się o mnie i moje dziecko! Bez was nie dałabym sobie rady z niczym. Wasze rady i informacje są tak przydatne, nie wiem jak bym sobie bez was poradziła <3 lovjuu soł soł macz! 



Wpis na akcent humorystyczny, wszystko co zostało powyżej napisane to jedna wielka ściema ;) Nie traktuję tych komentarzy na poważnie, chciałam by osoba/y które to pisały zostały dostrzeżone ;)

Nie wiem skąd, nie wiem dlaczego siedzi w was taka zazdrość/zawiść , przez co rodzą się takie komentarze? Kłopoty z chłopakiem? Nuda? Zazdrość? Brak rozrywki?  
Ciężko to zrozumieć.











sweter / sweater - tiffosi
koszula / shirt - ?
spódnica / skirt - h&m %
buty / shoes - converse via eButy.pl
rajstopy / tights - h&m %
torebka / bag - lukola
kapelusz / hat - retrovintageshop
okulary / sunglasses - zerouv

31 komentarzy:

  1. Splułam się czytając o tych anonimach:D myślałam, że większego hardcoru wymodzić już nie można, a tu proszę:D Ludzie jednak zawsze potrafią zaskoczyć xD

    Lowe koszulowe na maksa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ci powiem skąd takie komentarze. Z zazdrości. Jesteś młoda i odważna! Zdecydowałaś się urodzić dziecko! Dziś wszyscy żyją w strachu, o figurę, pieniądze, o utratę zainteresowania. Ja życzę zdrowia dla ciebie i dzieciaczka i tyj sobie tyle kilogramów ile mu potrzeba :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przejmuj się anonimowymi hejterami - zapewne nie radzą sobie z wlasnym życiem i dlatego próbują wyładować złość i frustrację na ludziach, którzy odnoszą sukcesy....

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię Twoje stylizacje, są bardzo oryginalne i odważne:)

    zapraszam do siebie: www.czarno-to-widze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha dobre z tymi anonimami. Nie znoszę ludzi dających rady z tyłka czy wymyślających jakieś bzdury. To, że mi waga ruszyła się chyba dopiero w 3 czy 4 miesiącu i przez połowę ciąży "śpiewałam z Trytonem", to nie znaczy, że każda tak ma. Czekam na rady: ubierz szalik, noś luźne ciuchy, nie chwal się brzuchem, chwal się brzuchem, nie farbuj się, farbuj się itd. Sama nie lubiłam tego i sama rad nie daję, chyba, że ktoś pyta. Życzę Wam dużo zdrowia, kolorów na co dzień i dystansu to głupoli :-).

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie się wierzyć nie chce, że ktoś może Ci zarzucać takie ściemy. Wydajesz się bardzo prawdziwa. Duża prawdziwsza i uczciwsza od wielu innych blogerek, które czytam. Szkoda nerwów na idiotów. Mam nadzieję, że nie przejmujesz się nimi tylko traktujesz jak element satyryczny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj Anonimki rodzaj szczególny, ja nie rozumiem jak im nie szkoda czasu, żeby innym życie zatruwać. Nie podoba mi się to nie odwiedzam, nie piszę i już a takie wylewanie żółci w komentarzach jest słabe :( Wyglądasz ślicznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham kocham kocham tą spódniczkę!!!! http://memarieamar.blogspot.com
    http://www.facebook.com/pages/Me-marie-amar/565117816832903?ref=hl

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna stylizacja. Nie pasuje mi torebka. :>

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne wzory i kolory, zauroczyła mnie koszula!

    OdpowiedzUsuń
  11. dobra,ale zazwyczaj Kobieta nie chwali sie ze jest w ciazy do ktoregos tam miesiaca.. no tak,Ty wolisz byc naj to rob jak tam uwazasz. Moim zdaniem jest to smieszne i bez apetytu. Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może powinna się pochwalić dopiero w 9 miesiącu ciąży?

      Usuń
    2. A moze po porodzie, by sobie poczytac o tym jak komus dziecko ukradla...:-D tekst boski, dobrze, ze wlasnie tak to odbierasz, Moniko:-) pozdrawiam

      Usuń
    3. Ja też się pochwaliłam w momencie zrobienia testu. Co w tym dziwnego? Jeśli ktoś myśli, że dzień po zrobieniu testu, ma się piękny, ciążowy brzuszek (o ile testu się nie robi w 5 miesiącu ciąży haha), to mu gratuluję.

      Usuń
    4. Kobieta chwali się zazwyczaj kiedy ma ochotę się chwalić.

      Usuń
  12. Nie przejmuj się "dobrymi radami" Też mam wokół siebie ludzi którzy ciągle oceniają i krytykują, ale oni sami są nieszczęśliwi. Wiem, to irytuje, zatruwa i podcina skrzydła. Pociesz sie tym, że Ty za chwilę zapomnisz jacy byli złośliwi, a oni ciągle się będą męczyć ze swoją zawiścią i krytykanctwem. To ich zje od środka, zaczną chorować i nawet nie będą wiedzieli od czego. A jeśli chodzi o ciążę, to w pierwszym miesiącu przytyłam 5 kg! Przed zajściem w ciążę byłam bardzo szczupła. Może to tak działa. Potem powtarzali mi że nie wyglądam jak matka (a jak wygląda matka?) Ciesz się ciążą i macierzyństwem. pozdrawiam
    szara mycha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ciągle powtarzali i powtarzają, że nie wyglądam jak żona ani tym bardziej jak matka. Nie wiem, jak powinnam wyglądać...help?

      Usuń
    2. Ja już prawie noszę trzydziestkę na karku, brakuje mi naprawdę tyci tyci, a mimo to ludzie patrzą na mnie dziwnie, kiedy idę z synem na spacer. Gorzej - kupując ostatnio wiono na swoje własne urodziny, zostałam poproszona o dowód... Ja wiem, że powinnam się cieszyć, ale to już chyba przesada... I też nie jeden raz słyszałam, że nie wyglądam jak matka, że mój mąż przyszedł z młodszą siostrą i takie tam inne bzdury. Nie ma reguły, jak kto powiniem wyglądać. Wszystko jest w porządku, dopóki same czujemy się dobrze we własnym ciele i dopóki nasze dzieci nie uciekają na nasz widok ;-) Nie przejmujcie się dziewczyny, świat jest pełen podłych komentatorów i debili - nie zmienimy tego, więc jedyne co nam pozostaje, to mieć to w nosie! :-)


      Pozdrawiam już prawie wiosennie :-)

      Usuń
  13. Nie przejmuj się hejtami, ciąża jest ciążą. U niektórych brzuch widać już w 4 miesiącu, a u niektórych dopiero w 6, wszystko zależy od figury i od innych różnych czynników. Niech się pocałują gdzieś. Jesteś piękną kobietą i widać, że ciąża Ci służy, częściej się uśmiechasz na zdjęciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czepiac sie,Jak nie wierzycie w to to Monika pokaze Wam trzeciego miesiaca zdjecie USG ! i skonczy sie hejtowanie,prawda?

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, sfrustrowane anonimy zawsze wiedzą lepiej!

    Pięknie wyglądasz :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudownie wyglądasz, ciąża Ci służy! to połączenie kolorów ah <3

    OdpowiedzUsuń
  17. A...jeszcze jedna rzecz. Anonimki, dla Waszej informacji, dziecko może być osadzone bardziej "do środka", dlatego brzuszek nie jest widoczny. Koleżanka ma podobnie i brzuszek zaczęło być widać dopiero w 5 miesiącu ciąży.

    OdpowiedzUsuń
  18. W takiej stylizacji z chęcią bym wyszła na zakupy, praktycznie wszędzie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dlatego właśnie to blogowanie zaczyna być dla mnie dziwne, przez tych przyczajonych komentatorów wstydzących się podpisać pod swoim zdaniem...hmm może boją się dostać w ryj??
    Wydaje mi się po zdjęciach, że figurę masz nadal świetną, do tego będziesz baaardzo kolorową mamą, a dzieciaki chyba to lubią:) Początkowo polecam czarno-białe stroje i zabawki, dzieci dostrzegają przede wszystkim kontrasty, dopiero później kolory. Można to fajnie przełożyć na blogowe komponowanie:)))Życzę zdrówka przede wszystkim i pogody ducha, chmurne anonimy precz!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. genialna koszula i sweterek! spódnica też :)) pozdrawiam cieplutko :) i pie*rz anonimy! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. e tam, chrzanić takich ludzi co to wiedzą więcej niż Ty ;) na prawdę nie ma się co przejmować, teraz najważniejsza jest istotka, którą nosisz pod sercem;) osobiście jestem bardzo ciekawa jakie stylizacje zaprezentujesz przy większym ciążowym brzuszku, ma nadzieję że nie zrezygnujesz z koloru, bo mnie strasznie przeraża jak nagle kobiety w ciąży zaczynają chodzić w ciemno kolorowych workach wyglądając jakby się wcale nie cieszyły że za chwilę będą miały dziecko w ramionach.

    OdpowiedzUsuń
  22. looking so pretty . so nice outfit . i like all
    Parfum pas cher.

    OdpowiedzUsuń
  23. wow dlugo mnie nie było a tu taki news. Gratuluję!!! Zdrowia i mało nerwów życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem o co cho, nie utyłaś specjalnie, w sumie to w ogóle. A Anonimy olewaj, chyba, że są kulturalne/miłe/wnoszą w komentarzu jakkolwiek merytoryczną treść.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja generalnie chyba nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy tracą swój czas, tylko po to, by opisać, jak bardzo nienawidzą, gardzą, brzydzą się i mają w dupie bloga/artykuł/post osoby, który wcześniej przeczytali, dokładnie obejrzeli pod każdym kątem, a nawet prześwietlili całą historię życia autora niemalże na wylot...z drugiej strony, wypadałoby podziękować takim ludziom, za czas spędzony na stronie, ponieważ tak oddanych, wnikliwych (anty)fanów jest raczej niewiele ;)

    PS: Cool grafika bloga i świetna, po prostu świetna fryzura...aż mam ochotę powrócić do krótkich włosów ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger