17 weeks.


17 tydzień, praktycznie połowa! 
Z naszym małym człowieczkiem wszystko w porządku, rozwija się prawidłowo. 
Nasza pierwsza wizyta u lekarza należała do tych bardzo miłych (uff co za ulga) , czytałam wiele różnych historii jacy niektórzy lekarze potrafią być niemili, niedelikatni i nieprzyjaźni. Zanim udaliśmy się do lekarza czekaliśmy miesiąc na termin. Nie wybieraliśmy byle jakiego lekarza ale takiego, który mówi po polsku aby zrozumieć wszystko co powinniśmy wiedzieć. ( Pamiętam jak w Polsce czasem ciężko było mi zrozumieć co lekarz ma na myśli, mówiąc te wszystkie dziwne lekarskie określenia ;) )
Pan Thomas okazał się bardzo uprzejmym , miłym i sympatycznym człowiekiem. Przyjął nas bardzo miło, uśmiechał się i potrafiłam się nawet rozluźnić. Przeprosił za długi czas oczekiwania na wizytę '' czasem są bardzo duże kolejki'' . Po wywiadzie nam pogratulował i zaprosił do gabinetu w którym mnie przebadał. Na usg wytłumaczył gdzie co i jak, nóżka, serduszko, kręgosłup. Który to tydzień? 17! ;)  Maluszek w brzuchu tak się wiercił, że nie dał się całkowicie objąć, co chwilę uciekał z monitora. Po badaniu dostałam komplet dodatkowych witamin. Cieszę się, że nie zostałam źle potraktowana, wizyty są dość krępujące a nasz prowadzący wie jak powinien podejść do badań kobiet.  Na zdjęciu widać stópkę naszego dzieciaczka.



Jeśli, któraś z Was mieszka za granicą , bądź przebywa na urlopie za granicą i szuka Polskiego lekarza (nie tylko położnika) do polecam stronę polscylekarze.org . Ja swojego położnika znalazłam po przez tą stronę. Wystarczy wybrać państwo, miejscowość , specjalizację.

19 komentarzy:

  1. Dobry lekarz to podstawa. Jak to dobrze, że z dzieciątkiem wszystko dobrze, oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. co ty masz na tym brzuszku napisane.. :)
    niechaj rośnie zdrowo.

    OdpowiedzUsuń
  3. kuczę Mooonika, już myślałam że nie pokażesz nam Waszego skarbuu:). baaardzo Wam kibicuję i trzymam kciuki;P pozdrowienia z tl. p.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przede wszystkim gratulacje!!Ja osobiście nie lubię chodzić do lekarzy,bo zawszę trafiam no kogoś dziwnego i niemiłego więc dlatego też cieszę się że trafiliście no kogoś normalnego.Pozdrawiam brzusiu wygląda słodko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję :*

    http://buzio-buzio.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. jeju nie wiedzialam ze jestes w ciazy Monia niech ja Cie sciskam :) chwile juz nie bylam na twoim blogu musze przyznac ale nadrabiam zaleglosci, mam nadzieje ze blog bedzie prowadzony dalej a Ty Nas nie opuscisz :)) Serdecznie gartulacje Kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak , blog będzie prowadzony, ewentualnie później może być aktualizowany z opóźnieniem ale to naturalne :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. niemili pisze się razem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję Moniko, Monika

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję i życzę duuuuzo zdrowia :*

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger