MAXI SKIRT

Spódnica maxi, miałam ją długo w głowie a teraz spokojnie noszę ją na biodrach. Pogoda płata nam figle a ja nie chcę wracać do jeansów.Chcę za to nosić zwiewne spódnice , cienkie materiałowe spodnie i sandały. Dość mam zimnego wiatru , w takich sytuacjach naprawdę nie wiem co mam na siebie włożyć, a bo w tym gorąco a w tym za zimno, to za krótkie, a to zbyt ciasne..





spódnica maxi / maxi skirt - choies
koszula / shirt - romwe
kurtka / jacket - second hand
torebka / bag - marmollada
kapelusz / hat - iloko
sandały / sandals - blowfish via sarenza.pl 

11 komentarzy:

  1. kwitnisz ...

    fajna i ciekawa stylizacja

    http://sotheemily.blogspot.com -zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. torebka i kapelusz totalnie w moim stylu <3
    ideelanie! wyglądasz kwitnąco! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam prace marmollady, robi tak piękne torby, że napatrzeć się nie mogę. A Ty wyglądasz cudnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fason maxi mnie zachwyca! Torebki zazdroszczę ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. super świetny wiosenny kolorowy look :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tym zestawem kupiłaś mnie ostatecznie :D Dlaczego? Ano, bo kocham maxi spódnice i maxi sukienki!

    OdpowiedzUsuń
  7. zazdroszczę torby!


    www.yuppie-look.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger