Pierwszy miesiąc macierzyństwa

 Lisa ma już miesiąc i właśnie tyle czasu minęło odkąd stałam się matką. Jest całkiem inaczej niż to sobie wyobrażałam, chodź wiedziałam, że będzie inaczej to i tak jestem zaskoczona. Macierzyństwa nie da się sobie wyobrazić zanim się go doświadczy.
Pierwsze dni macierzyństwa okazały się dla mnie wielką zmianą i szokiem. Wielka radość po powrocie do domu okazała się małym smutkiem, wraz z dzieckiem zostałyśmy same w domu. Lekki smuteczek i milion myśli i pytań. Jak ja sobie poradzę? Przewijanie i przebieranie dziecka to bułka z masłem. Karmienie piersią od pierwszych dni życia Lisy okazało się koszmarem (wystarczy mieć krzywą i wklęsłą brodawkę). Do utrudnień doszło zapalenie piersi. Z pomocą przyszły sylikonowe kapturki a zapalenie wyleczyłyśmy wraz z położoną domowymi sposobami.


 Po tygodniu zaczęłam dostrzegać jak moje dziecko szybko tyje i nabiera pełniejszych rozmiarów na buzi i rączkach. To urocze, gdybym tak dzień w dzień cykała fotki, nazbierała by się ciekawa galeria fotek z nowymi gramami na buzi ;)
Obserwując własne dziecko można dostrzec miliony śmiesznych min i dziwnych odgłosów..z każdym dniem nowych. 

Cycki..cycki cycki cycki.. w końcu wiem, jak to jest mieć cycki i od razu stwierdzam: nie jest to ani wygodne ani ładne. Tęsknie za swoją płaską klatką piersiową, która nie potrzebowała asekuracji stanika zwanego biustonoszem. 

Kosmetyki dla dziecka idealnie nadają się dla skóry mamy np. oliwki i kremy.



Robienie zdjęć dziecku to nie łatwizna (no chyba, że bobas śpi). Bo jeśli dziecko nie śpi to w trakcie ''sesji'' wierci się, mruga, przekłada itp.. ciężko wtedy uchwycić to coś.

To nieprawda, ze każde niemowlę przesypia większość dnia. Lisa śpi naprawdę bardzo mało w dzień. Utnie sobie drzemkę na pol godziny i koniec spania.  



Wsparcie mężczyzny jest bardzo ważne. R. sprawdza się w każdej roli (pomijam karmienie). Przewija, kąpie, tuli i rozmawia. Takie widoki bardzo podnoszą na duchu.



Postanowiłam wziąć udział w konkursie, w którym do wygrania jest chusta do noszenia dziecka.
Byłabym wdzięczna gdybyście zagłosowali na zdjęcie Lisy. Wystarczy kliknąć w myszkę po prawej stronie. Nie trzeba się logować i nic potwierdzać. Można głosować raz dziennie.  
 
Dziękuję!

16 komentarzy:

  1. dałam głos.
    cudna Lisa i jej maleńkie stopki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oczywiście oddałam głos. Sliczne to Twoje maleństwo.
    Pozdrawiam ciepło - Magdalena J.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja Mila jutro kończy trzy tygodnie i przeżywamy dokładnie to samo! Od problemów z karmieniem po fakt, że Mila w ciągu dnia mało co śpi. Jest stres, strach, panika i milion pytań. Codziennie się siebie uczymy:) by dawać sobie radę! i Za Was też trzymamy kciuki:) Głos oddany:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka słodka ♥ I jakie mapiękne imię ^^ Będę głosować codziennie ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. zdjęcie dziecięcych stópek jest tak oklepane i częste. wcale się jednak nie dziwię - jest piękne i rozczula. gratuluję, bo jeszcze nie miałam okazji. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz prze uroczą córcię :) Zdjęcia podobają mi się szalenie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję!
    U nas już stuknęły cztery miesiące i zmiana, jaka zaszła w moim synu od urodzenia jest kolosalna! I też mi chłopak od początku w dzień nie chciał spać, do dziś tak jest, ale teraz jest trochę trudniej - wcześniej wystarczyło przytulanie, dzisiaj trzeba kombinować i wymyślać coraz to nowe zabawy, bo się szybko Filipko nudzi.
    Macierzyństwo to ciężki kawałek chleba, ale zdecydowanie satysfakcjonujący!

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna córcia. Ostatnio w mojej rodzinie pojawiły się bliźniaki - dwóch chłopców.. i tak jak piszesz szczęście miesza się w takim wypadku ze strachem, jak sobie poradzić. Dobrze ,że masz wsparcie ukochanego. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zagłosowane:) Wiem, co czujesz, albo przynajmniej przypuszczam. Pierwsze tygodnie nie są łatwe..Zapalenie piersi, gorączka, ból, radość przeplatana ze smutkiem, łzami i zmęczeniem... Na szczęście dzieciaczki rosną szybko, każdy dzień przynosi jakieś zmiany, które są nagrodą za nieprzespane nocki. Poza tym z karmieniem piersią trzeba się dotrzeć (tak, tak wiem co mówię). Każdy powtarza Ci, że to piękne, a Ty czujesz się już tak wykończona, że wcale nie odczuwasz z tego powodu wielkiej radości. Czas i dotarcie sie mamy i maluszka jest lekarstwem na całe zło i w koncu chwile te stają sie piękne (naprawdę, czego również Ci zyczę)... Przepraszam, za długi komentarz;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaka śliczna! <3 Gratuluję! :)
    Zapraszam do siebie i pozdrawiam, lagrenna.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oh Gott, was ein süßes Baby! WIe gerne würde ich den Text verstehen. Bau doch mal einen Übersetzer ein (oder habe ich ihn nur nicht gefunden?).
    Liebst Irina

    OdpowiedzUsuń
  12. jest wspaniała! już nie mogę się doczekać jak będziesz ją pięknie stroić :D Magda

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger