Blue Bear

Rutyna dla dziecka to idealne rozwiązanie. Spanie, karmienie, zabawa, spanie, karmienie, kąpiel, spanie.. i tak w kółko. Każdego dnia o prawie tych samych porach. Lisa nauczyła się rutyny, zauważyłam , że lubi czekać na kąpiel a raczej na balsamiczkowanie po kąpieli. Godzinę przed kąpielą kładę jej balsam na kaloryfer aby był ciepły i tuż po kąpieli nawilżamy skórę balsamem a ona się skromnie uśmiecha:)
Kilka razy w tygodniu wychodzimy na spacery, nie codziennie bo pogoda zmienna jest. W niedzielę spacer jest konieczny, bo we trójkę. Nazywam to spacerem rodzinnym.
Lisa ma na sobie jesienny misiowaty kombinezon od Babci Beby, w który jeszcze przez chwile się mieści ale już niedługo pójdzie w odstawkę ;)
Poniżej kilka rodzinnych zdjęć.






A poniżej Tato i Lisa. Od poniedziałku do soboty za nim tęsknimy, te długie godziny pracy nas smucą na co nic nie poradzimy.. ale warto czekać :)



kombinezon - prezent od Babci
czapka - second hand 

12 komentarzy:

  1. Życzę Wam samych długich weekendów, samych pięknych chwil ...
    będę zaglądać zdecydowanie częściej :)

    Witajcie na pokładzie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna córka :) Fajna z Was rodzinka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jaka słodycz :D
    oj sama bym się w tego maluszka wtuliła :) i na 5minut o niczym nie myślała :) bez potrzebnych zmartwień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowna rodzinka. pięknie wyglądacie, a ciepło i miłość czuję od Was nawet przez ekran komputera. kocham Twoje kolorowe stylizacje:)

    ps masz przepiękną córeczkę! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. ale, chyba o to chodzi, żeby na spacery wychodzić w każdej pogodzie - żeby mała nabrała odporność? :) nie zapominaj o tym a dziecko będzie zdrowe! każda pogoda jest dobra! :) szczęśliwości!
    ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, chodziło mi bardziej o pogodę deszczową. Na dodatek moja odporność po porodzie zmalała do minimum. Wystarczy lekki mrozik a ja po powrocie do domu gorączkuję. Położna mówiła, że czasami powrót do formy trwa nawet do roku czasu. A ja ledwo wyjdę z jednego przeziębienia to zaraz łapię kolejne ;)
      dziękuję! pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Bardzo fajna z was rodzina :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger