Co dziś nosi Lisa? Legginsy w paski


Wiele z Was na pewno zastanawia się dlaczego publikuję na własnym blogu stylówki mojego dzidziola, zamiast założyć jej osobnego bloga. Część z Was również się zastanawia, po co w ogóle pokazuje ludziom jak ubieram dziecko, bo przecież dziecko nigdy nie wygląda fajnie. (Podobno) nosi poplamione i rozciągnięte śpiochy, lata w rajtuzach i w ogóle jest anty-modne, anty-fajne, anty-ładne...i w ogóle jest fe i be.
Tak niestety większości kojarzy się dziecko. Nigdy nie miałam takich skojarzeń z dziećmi. Jeśli potrafi się zadbać o wygląd dziecka, nie trzeba wydawać fortuny, aby wyglądało fajnie i stylowo. To prawda, że w sieciówkach dział dziecięcy równy jest cenie ciuchów dla dorosłych, ale wystarczy przejść do działu sale, aby znaleźć coś tańszego.
Jeśli mama dysponuje czasem, znalazła opiekę dla dzidziola, powinna wyskoczyć na lumpy/ciuchlandy/barahołki w poszukiwaniu fajnych ubranek dla córki/syna. Sama większość ciuchów, które nosi Lisa dostałam w spadku od wujków, czy cioć, część rzeczy od naszych mam i co jakiś czas dostawałam przesyłkę od siostry, która chodziła po lumpach i kupowała ciuszki dla L.
Nie trzeba wydawać fortuny, aby dziecko wyglądało fajne.
Dziecko to dziecko, musi mieć wygodę i luz ale dlaczego od razu mamy rezygnować z wygodnych legginsów na rzecz nudnych jak kluchy rajstopek? ;)

A teraz odnośnie bloga. W ankiecie, którą wypełnialiście zadałam pytanie „co nie podoba Wam się w moim blogu”. Kilka osób zaznaczyło, że wpisy dotyczące dziecka. Już raz to pisałam, ale powtórzę raz jeszcze, nie mam zamiaru rezygnować z wpisów z L. Tak samo nie będę zakładać jej osobnego bloga. Zmieniam wygląd, który pozwoli Wam podpatrzeć nowy wpis. Skróciłam wpisy i dodałam opcję ''read more'' abyście mieli wybór, czy chcecie czytać i przeglądać post czy nie. Nikogo nie zmuszam do odwiedzania, czytania i komentowania bloga. Lisa należy do mojego świata i chcę się nią dzielić z Wami. Stylówka Lisy ma służyć do inspiracji (przyszłych) mam.



Niektórzy pytają, czy mi się chce tak ubierać córkę i po co to robię? ( -_- moja mina )
A dlaczego ma mi się nie chcieć? Pamiętam swoje najstarsze zdjęcia z dzieciństwa na których zawsze byłam ładnie ubrana, czy to była jakaś okazja czy zwykłe dni. Najbardziej utkwiły mi się w pamięci zdjęcia w czerwonej sukience, miałam może wtedy 2 latka (nie pamiętam daty na zdjęciu). Mama zawsze o nas dbała abyśmy z siostrą wyglądały ładnie. Później urodził się mój brat, który również był fajnie ubierany. Mamy to we krwi. Za kilkanaście lat, kiedy Lisa podrośnie i będzie namiętnie przeglądać albumy ze zdjęciami będzie mogła powiedzieć: mama zawsze starała się bym wyglądała ładnie.




Kiedy wprowadza się nowe rzeczy do diety dziecka, zawsze jest to ryzyko, że przy podawaniu marchewki może coś wypłynąć i zostać już na zawsze na ciuszku, ale ja mam na to swoją radę: zawsze gdy podaję marchewkę lub jagodę i inne mocno barwiące deserki, zakładam ciuch, który przeznaczony jest do ubrudzenia. Dbam o ciuszki bo później można je odsprzedać za grosze, które następnie można przeznaczyć na rzeczy większe. Taki trochę ze mnie cwaniak ;)

Mam nadzieję, że część rzeczy zrozumiale wytłumaczyłam (wiem, ze mam problemy z przecinkami i stylistyką pisowni, ale im więcej piszę staram się o jak najmniej błędów). Jeśli są jakieś pytania, chętnie na nie odpowiem.





legginsy / leggings - h&m
płaszczyk / coat - next (second hand)
półbuty dla dziewczynek / boots - Timberland via sarenza.pl
opaska / band - KoTo

16 komentarzy:

  1. a ja z innej beczki - skąd pochodzi ta ładna podusia w sowy? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalando :)
      Są tam ciągle duże przeceny, dodaję do ulubionych rzeczy i gdy jest obniżka, dostaję maila ;)
      Nie lubię przepłacać :)

      Usuń
  2. Ja swoją córcię też ubieram w legginsy, uwielbiam je i ona również, styl i wygoda przede wszystkim. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja tam lubie wpisy z Lisa, sama mam mała córeczke dlatego lubie je czytac i oglądać zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie to świetna sprawa, że dbasz o to by Lisa wyglądała ładnie i uroczo, by nie miała na sobie tylko zwykłych nieciekawych ubranek. A dziecko, jak to dziecko, jeszcze prze wiele wiele lat będzie brudziło ubrania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo tak, stylówki są waaaaaażne!
    wiem co mówię - My, małe Antoniakówny, uwielbiamy się stroić, a co!
    cjjuuuum, Matko i Córko! ;**

    www.hulankiblanki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Stracisz zapewne wielu obserwatorów,ileż można z dzieckiem.Bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prowadzę bloga dla przyjemności a nie dla obserwatorów ;)

      Usuń
    2. Myślę, że tych obserwatorów właśnie przybywa:)

      Usuń
  7. najsłodsze dziecko na świecie!! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. So süß:)
    Tolle Fotos
    Alles liebe
    Michelle

    OdpowiedzUsuń
  9. Też jestem mamą, też dbam o wygląd swój i moich dzieci. Lubię też podglądać jak inne mamy to robią. Dla mnie bomba! Jak sie komuś nie podoba to trudno - ale widać ze mimo wszystko tu zagląda!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mała wygląda tak uroczo! świetna opaska, jednak małe dziewczynki nie muszą wyglądać niczym landrynki;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    lolavieworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. posty z Lisą są urozmaiceniem Twojego bloga, jeżeli komuś się nie podobają to tak jak mówisz-nie musi ich oglądać :) fajnie mieć taką mamę która pięknie ubiera swoją córeczkę, oby takich osób jak Ty było coraz więcej!
    Madzik

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie ładne minki :) w ogóle ładne otoczenie do zdjęć

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger