Swan


Tak siedząc i myśląc nad własnym życiem, dokonanymi wyborami uważam, że mam świetne życie. Mam kochane dziecko i kochanego partnera, który mógłby zrobić dla mnie wszystko. Żyjemy sobie w ładnym mieszkanku i potrafimy przezwyciężyć różne napotkane przeszkody. I mogłabym napisać w tym miejscu , że nie brakuje mi niczego ale jednak to byłoby małe kłamstwo.
Do niedzieli zapomniałam jak to jest nagle wstać i pojechać przed siebie, przypomniał mi o tym R. 

Znacie to uczucie gdy łapie Was w pewnym momencie zamułka i wszystko jest Wam obojętne? Mnie to cholerstwo złapało tego dnia. Chciałam gdzieś pojechać, porobić zdjęcia,złapać chwilę a w głowie pustka, bo nie przychodziło mi do głowy żadne fajne miejsce
 Usiadłam i nie chciałam wstać. 

Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy przed siebie. Centrum? Nic tu nie ma. Jedziemy dalej. Prawo? Lewo? Pustka w głowie! 
Może pojedziemy do Bobenheim? Świetna myśl R.! Zaparkowaliśmy tuż przy plaży a tam niespodzianka - łabędzie. 


Była to świetna pora na odwiedzenie tego miejsca. Praktycznie pustki, jedynie kilka klientów, którzy siedzieli pod parasolami. I przede wszystkim idealna pora na robienie zdjęć. Słonecznie i troszkę wietrzono o czym świadczy czapeczka na głowie L. 
Dokładnie dzisiaj L. kończy 6 miesięcy, jakiś czas temu zaczęła raczkować i siadać a teraz leciutko stawiając ją na nóżki zaczyna się odbijać i ''podskakiwać'' co sprawia jej wiele radochy ;)

Ta część dnia minęła nam bardzo miło, wszyscy się dotleniliśmy. Lisa miała okazję poznać łabędzia a ja miałam okazję wyżyć się fotograficznie!  












Stylówka? Sama wygoda bo legginsy i dziecięce Converse, grubsza bluzeczka, która niby jest sukieneczką i sweterek. Nie przesadzam z ilością warstewek , ma być wygodnie i ciepło ale nie za ciepło. Nie chcę dziecka przegrzać! :)

Skoro dziecko ma buty sportowe to i cała rodzinka także. Z R. dopasowaliśmy się markowo - New Balance. Moje New Balance pochodzą z nowej kolekcji (model NEW BALANCE UL410) a jego z zeszłorocznej (model NEW BALANCE G2 Toile W). To tak w nawiasie jeśli kogoś by to interesowało ;)


Co dziś nosi Lisa? 
sweterek / sweater - Marks&Spencer
bluzka / blouse - second hand
legginsy / leggings - h&m
buty sportowe dla dziewczynek / sport shoes - Converse via sarenza.pl
czapka / cap - second hand






















To już koniec naszej fotograficznej historii. Mam nadzieję, że chociaż raz w miesiącu będę miała takie fantastyczne wypady i będę mogła się nimi dzielić z Wami tutaj na blogu! 

12 komentarzy:

  1. Super, uwielbiam takie niezaplanowane wyskoki, kiedyś często z mężem nam się to zdarzało, teraz odkąd jest córcia duuuuużo rzadziej mamy okazje na takie wypady. Muszę to nadrobić bo to dodaje dużo siły i motywuje do działania, taki wypad to jak ładowanie baterii na następne dni. Dzięki za ten wpis bo przypomniałam sobie o takich beztroskich spontanicznych wycieczkach, mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się też gdzieś wyruszyć, najlepiej przed siebie, w małe nieznane zakątki:) Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. cudny widok - piękne zdjęcia, bo piękna rodzina!
    czuję miłość aż tu! <3
    Pauu

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko pięknie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję zwinności - naprawdę szybko wszystko Lisie idzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie umililiście mi nocną naukę ;) uwielbiam przeglądać Twojego bloga z myślą jak czas szybko leci. Potrafię wracać do twoich postów z najdawniejszych lat. ;) Nigdy nie przestawaj do nas nadawać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne zdjęcia....widać że malutka jest jest bardzo radosna i szczęśliwa :))

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna rodzina, aż chce się patrzeć an takie szczęście :D
    łabędzie genialne!
    Madzik

    OdpowiedzUsuń
  8. OMG!! The baby is soo cute :)
    Love
    Nitika
    PS : New Outfit post up on my blog - http://www.theshopaholic-diaries.com/2014/03/ootd-its-spring-time-again.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna z was rodzinka! Więcej takich postów!

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja córka urodziła się 11dni po Twojej córeczce:) Często Lisę podglądam:) Cudowne zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger