Cottonove LOVE II


 Pamiętacie moją pierwszą odsłonę CottonoveLove z tego wpisu? Jeśli ktoś z Was nie miał okazji jej widzieć , można ją zobaczyć w tym wpisie


Ci, którzy widzieli zdążyli zauważyć, że montaż cottonowych kulek nie był do końca zakończony. Była to jedynie przymiarka kolorów do lampeczek, czy owe ułożenie pasuje. Przyznam się bez bicia, że nie mogłam wytrzymać. Cotton balls dotarły do mnie około godziny 21, kiedy to wręczył mi je mój tato. Chwilę po pożegnaniu się poleciałam to pokoju by je rozpakować i podłączyć. Spodobały mi się do tego stopnia, że złapałam za aparat i musiałam zrobić zdjęcia (nie należę do osób cierpliwych).


 Dopiero teraz miałam chwilkę by usiąść na spokojnie i zrobić odpowiednie nacięcia w kuleczkach i zamontować lampki. Po wszystkim moja mała pomocnica postanowiła sprawdzić, czy wszystkie cottony są odpowiednio zamontowane i czy wszystko działa jak powinno.


 Wszystko grało jak powinno, po czym świecące lampioniki zostały zamontowane na zagłówku łóżka. 
Lampiony sprawdzają się lepiej niż nie jedna nocna lampka. Nie muszę już chodzić po omacku by włączyć nocną lampkę, wystarczy, że wystawię rękę i włączę lampiony.




Co dziś nosi Lisa?
bluzeczka / shirt - second hand
legginsy / leggings - H&M
opaska / band - KoTo

5 komentarzy:

  1. cudnie wyglądają przy łóżku
    aż zazdroszczę ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia, fajnie zamontowałaś na łóżku oświetlenie :) widziałam też u dziewczyn patent z umocowaniem ich wokół lustra :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia Monia. Klimacik jest!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger