White Skirt


Kiedyś byłam chodzącym patykiem o wadze 47 kg, czasami też 45 kg a czasami i 40 kg. W tamtych czasach chciałam nosić ładne rozkloszowane spódnice i czuć się w nich nie dość, że uroczo to i kobieco. Niestety nie było mi to dane..
..z wyglądem patyka a'la Amy Winehouse , nie czułam się w tym najlepiej. Teraz, gdy moje nogi i biodra są nieco bardziej zaokrąglone z uśmiechem na ustach oglądam się na tych zdjęciach. 
Koleżanki piszą mi, że wyglądam o wiele lepiej niż kilka lat temu a ja im dziękuję, bo to miłe. 

Do sztywnej białej spódnicy założyłam sportowe buty w neonowym kolorze. Nie mam w mieszkaniu lustra więc pomyślałam, że może wyjść nieco kiczowato. Jakże się myliłam gdy poprosiłam R. o pokazanie fotek na aparacie. Ma się to coś ;)









bluzka / blouse - Romwe
spódnica / skirt - Jessica Buurman
naszyjnik / necklace - Westrags
chusta / shawl - second hand
torebka / bag - second hand (ZARA)
buty sportowe / sport shoes - Nike 

9 komentarzy:

  1. piękna bluzka

    http://iamemilia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Już kilka razy miałam ochotę napisać Ci, że ciąża bardzo pozytywnie wypłynęła na Twoje ciało i Twoja kobiecość :-) Ważne, że sama to widzisz i dobrze się z tym czujesz :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia, fajna spódniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jestem teraz trochę jak wieszaczek :)
    ślicznie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  5. jednym słowem wyglądasz BOSKO! :D
    Madzik

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze oryginalna i kolorowa :) Nie można byłoby przejść obok ciebie obojętnie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger