V A N S


 W tym wpisie nie zobaczycie mnie ale możecie przeczytać co trzymam wewnątrz siebie.

W życiu poznałam wiele osób, wiele z nich trwało przy mnie, inni się wykruszali powolutku i została ich mała garstka ale ta garstka jest milion razy cenniejsza w porównaniu z tłumami, które odchodziły i przychodziły w sytuacjach awaryjnych.


Najważniejszą osobą jest R. życiowy partner, wspaniały ojciec naszej córki. Mój R.
Osoba nieśmiała a zarazem szalona i bardzo otwarta. Pamiętam gdy się poznaliśmy, jak cwaniakowałam, pamiętam rozmowy i śmiechy do laptopa. To dzięki niemu jestem kim jestem.  To dzięki niemu jestem gdzie jestem i robię to co robię. 

Dziękuję za wsparcie, za miłość, za cierpliwość do mojego ciężkiego charakteru i za wiele innych rzeczy!

Mogłabym napisać, że mogą mi pozazdrościć ale jednak wolę życzyć wszystkim by znalazły takiego wspaniałego partnera jak ja ;)

Idąc modowym tropem, może są tu jacyś męscy czytelnicy..

R. ma na sobie:
t-shirt - RBX
szorty / shorts - Brave Soul
tenisówki / shoes - Vans
czapka / cap - Snap Back


Vans off the wall.. namówiłam R na Vansy, początkowo się opierał ale gdy je tylko przymierzył stwierdził, że nie odmówi. 
Teraz pora na mnie, od kilku dni zastanawiam się nad nową parą Vans'ów ale mam problem z wyborem wzoru, dlatego umieściłam sondę na FB, doradzicie? :) (klik)


Lisa ma na sobie całość z H&M, wyprzedażowe łupy to bluzeczka i balerinki.


4 komentarze:

  1. Życzę Wam takiego wspólnego szczęścia do końca :)
    Madzik
    Świetne Vansy!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam vans! Zapraszam do siebie. Byloby mi bardzo miło gdybys poklikala w linki pod zdjęciami. Bardzo mi na tym zależy. patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  3. cieszę się,że masz R
    a ja mam Ł ;))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger