BACKFISCHFEST


Człowiek nie jest taki co by na Backfishfest nie poszedł.
No właśnie. W domu nuda, na dworze byle jak. Fajnie, że czasem coś się dzieje i można wyjść a do tego zjeść i dziecko czymś zainteresować. Jak widać na załączonych poniższych obrazkach, dziecko zadowolone, rodzić najedzony. Żyć nie umierać.
















6 komentarzy:

  1. Bajecznie...bardzo fajny i oryginalny post !

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam tą karuzelę 'break dance' ... :) / PaulinaK.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lisa zawsze uśmiechnięta :)
    madziktsw

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie przypomnieć sobie klimat dzieciństwa, wesołe miasteczka :)
    ------------------------------
    http://ettelienne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Lisa jest do schrupania |:)

    fajne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne te wesołe miastoczko w polsce takichn ie ma

    http://iamemilia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger