KALOSZE AIGLE



W każdej szafie małego człowieczka powinna znaleźć się chodź jedna para kaloszy (no bo po co więcej?).
Jesień jest mokra a nie każe buty nadają się do chodzenia po kałużach. 


Żółte kalosze Aigle znalazłam na Sarenza. Miałam problem z wyborem koloru, dlatego dobrze, że miała koło siebie męża. Pasują do wszystkiego i nie wiem dlaczego ale wydają mi się 100 razy ładniejsze od modnych Hunterów.




sweter / sweater - ZARA %
spodnie / pants - C&A
dziecięce kalosze / shoes - AIGLE / Sarenza
chusta / shawl - 5-10-15
spineczka / hairband - KoTo Kids

4 komentarze:

  1. Swietne kaloszki i maluszek! :)

    Pozdrawiam, Sonia
    www.dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wierna jestem , hunter nimer jeden dla mnie . Młoda ma dwie pary , ja mam 3 pary i zakochana jestem :) te tez ładna sa , wazne zeby były wygodne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dawno mnie nie było! niestety brak czasu ;/ ale już nadrabiam :D
    kaloszki pierwsza klasa! sama bym w takich chodziła :D
    madziktsw

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger