MADAME


Przedsmak już pokazywałam w tym wpisie. Dzisiaj zapraszam po resztę.
Zanim zaszłam w ciążę byłam chodzącym patykiem, którego można podziwiać m.in. w tym wpisie.
Podczas ciąży przybyło mi dodatkowych 20 kg. Wielkie uda zeszły w tydzień po urodzeniu Lisy, coś co nazwałabym opuchlizną ;) Jednak dodatkowe kilogramy zostały, mimo karmienia piersią nie zeszły jak to niektóre osoby zapewniały. Oponka na brzuchu nadal jest, tłuszczyk na rękach pozostał... no cóż, takie uroki. Jednak to mi jakoś nie przeszkadza (no dobra, ten tłuszczyk na ramionach jest denerwujący, gdy widzę siebie w bluzkach bez rękawów). 

Od porodu jednak zdobywam więcej komplementów od męża, wcześniej słyszałam tylko : aleś Ty chuda, czego byś nie jadła i tak nie przebywa Ci na wadze.

..

W dniu gdy spotkałam się z Monią (autorką zdjęć) usłyszałam : Kobieto, nawet po urodzeniu dziecka wyglądasz tak jak trzeba, zadbana, promienna i nie utyłaś 50 kg (tutaj jej szczęśliwy uśmiech). 
Tak miło wspominam to spotkanie. 

Monia jest osobą, która wyciśnie z Ciebie tyle kobiecości ile potrzebuje. Jest osobą, przy której nie ma czegoś takiego jak : wstydzę się, nie dam rady. Taka sesja zdjęciowa była świetną terapią dla mnie, kiedy akurat przechodziłam ciężki okres.

Całą charakteryzacja : makijaż, stylizacja - Monika Kuzia 
Zdjęcia : Monika Kuzia 



 







7 komentarzy:

  1. cudnie!
    w kapeluszu ach ach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, bardzo klimatyczne zdjęcia. Świetny motyw wybrałaś. No i to prawda - wyglądasz bardzo dobrze. Zero miejsca na kompleksy. Chociaż się mówi, że to zdrowe mieć jakieś kompleksy :) Ja niestety jestem tym chodzącym patykiem i ani trochę nie jestem w stanie przybrać na wadze...

    http;//brewilokwencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe zdjęcia.. takie, że aż człowiek się zatrzymuje. Jest moc, jest klimat!

    OdpowiedzUsuń
  4. Monia gdy zobaczyłam te zdj z czasów "patyka"aż się przeraziłam...Jak dobrze, że Lisa dała Ci tyyyyle kobiecości :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna sesja i świetnie Ci w tym klimacie;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger