Mainz, miasto nie dla turystów



Przy porannym śniadaniu, objadając się pyszną drożdżówką z musem cynamonowym i budyniem pomyślałam, może bym tak coś naskrobała, bo zdjęcia czekają pół tygodnia na publikację. Niestety za cholerę nie wiem co mogę napisać. Ciągły brak czasu i te dobijające upały mnie wykończą. 
Jest aż ZA gorąco. 

Ostatnio mąż zabrał mnie i L. na małe zwiedzanie Mainz. Miasto fajne ale nie dla turystów. No chyba, że szukacie miasta z trylionem sklepów 'na starym mieście'. Fajnie było tak wrócić do czasów, gdy można było pooglądać nieznane.










bluzka / top - Newdress
spodenki / shorts - Newdress
buty / shoes - Clarks
naszyjnik / necklace - New Yorker %
okulary / sunglasses - Giant Vintage
torebka / bag - Katsu.pl

9 komentarzy:

  1. bardzo spodobały mi się oryginalne okulary i naszyjnik:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie komponuje się ta bluzeczka ze spodniami, niestety te pomięte ubrania trochę ujmują urokowi tej stylizacji :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam wziąć zelazko, by po wyjściu z auta (jechaliśmy zwiedzac Mainz) móc wyprasowac sobie spodenki i bluzeczke. ;)

      Usuń
    2. Spoko na zachodzie nikt sie nie przejmuje takimi zmarszczami tylko na polskich zadupiach wszyscy chodza wykrochmaleni i wyprasowani:DDD

      Usuń
    3. Coś w tym jest ;)
      Pozdrowienia dla Francji :)

      Usuń
  3. Torba cudna :D Przypomina mi plakaty cyrkowe z lat sześdziesiątych.
    I e tam że pomięte, w ubrankach się mieszka i żyje, a nie uprawia przebieranie do sesji na 5 minut (za to właśnie nie lubię zaglądać do części szafiarkowego grona, jak chcę abstrakcyjne pozowane fotki, to sobie modowy magazyn obejrzę, a tu chcę życia i prawdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ach te nogi! :))

    pięknie Ci w tym zestawie Moni

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger