Futrzana czapka


Nadaję z Ukrainy.
.
.
.
Żartowałam :D

Słaby żarcik ale winny jest tylko i wyłącznie mój maż, naśmiewający się ze mnie, że wyglądam w czapce jakbym przyjechała z Ukrainy ;)


Futrzana czapka z uszami to mój hit na zimę w razie wielkiej niepogody. 


Wiem, że jest dość wielka i dziwna, osobiście lubię takie dziwne rzeczy i żaden znawca mody mi tego nie odradzi, dopóki sama nie przyznam, że jest to złe.








poncho - Tkmaxx
spodnie / pants - Diverse %
torebka / bag - Katsu.pl
czapka / cap - Dressin
okulary / sunglasses - Giant Vintage
buty / shoes - Lemon Jelly / SARENZA

5 komentarzy:

  1. żart nie była taki słaby ! ja tam się uśmiałam :D
    uwielbiam takie czapki bo jestem totalnym zmarzluchem i uważam że w głowę musi być CIEPŁO !
    zapraszam do mnie ! hivivien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. I ta torba, która jest wiecznie z Tobą! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A tam. Jacyków byłby zachwycony :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger