Playoncrayon


Lisa skończyła dwa lata.


Długo zastanawiałam się co możemy dać jej w prezencie. Chciałam by było oryginalnie a także by przy tym mogła się w jakiś sposób rozwijać. 
Na Instagram'ie śledzę mnóstwo mam , które zachwalały kredki stożkowe Playoncrayon. Pomyślałam, a może by tak kupić Lisie kredki, których nie będzie chciała zjadać.

Po ich rozpakowaniu Lisa pierwsze co zaczęła robić to budować wieże i mazać po rozwijanym papierze Ikea (go również dostała w prezencie).

Przy mojej nieuwadze postanowiła spróbować jak smakują kredki Payoncrayon, jednak nie posmakowały (znalazłam brakującą część kredki obok kanapy). 

Osobiście jestem z nich zadowolona:
Nie łamią się przy rzucaniu i spadaniu z różnych wysokości.
Rysują każdą ich częścią.
Można budować z nich wieże.
Idealne dla takich małych rączek, przez co łatwiej je chwycić.
Nie są toksyczne!

To były plusy, czas na minusy a raczej jeden - cena. 

Playoncrayon nie należą do tanich kredek, jednak uważam, że raz na rok można sprawić dziecku droższy a lepszy prezent. 
Lisa jest jeszcze na takim etapie, że wszystko chce nadal brać to buzi. Latem kupiłam jej zwykłe kredki, które od razu poszły w odstawkę. Zamiast malować pchała je do buzi. Z tymi nie ma żadnego problemu, jeśli chce malować, woła mnie i ''mama pisać'' a jeśli nie ma na to ochoty układa wieże. 
Podoba mi się, że są wielofunkcyjne, to duży plus.

Jeśli jesteście zainteresowani całym prezentem z okazji dwóch lat zapraszam do śledzenia mojego konta na Instagram@divanaurlopie 

a tutaj dla przypomnienia wpis urodzinowym prezentem na roczek Lisy - klik 







bluzka / blouse - NEXT
spodnie / pants - ZARA
kredki - Playoncrayon / Mamissima

4 komentarze:

  1. Myślisz, że takie kredki dla 21 miesięcznego chłopca to zbyt wcześnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwazam, że one sa właśnie przeznaczone dla tak malych dzieci :)

      Usuń
  2. ale boskie kredki <3 też się skusimy ;) moja dwulatka uwielbia malować

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger