Wianek na głowie


Staram się zmieniać, zmieniać dla siebie. Stałam się kobietą, matką i żoną, dlatego też chcę by mnie taką widziano.


Już nie dla mnie dawne wydziwianie, szokowanie. Uspokoiłam się wewnętrznie i zewnętrznie i dobrze mi z tym. Teraz pewnie ktoś sobie zadanie pytanie: a po co Ci ten kolczyk w nosie i tatuaże. Od razu mogę odpowiedzieć: to jestem właśnie ja, z tego się nie wyrasta. Kolczyki są ze mną od bardzo dawna, jeśli się nie mylę, od podstawówki, kiedy to tato przekuł mi chrząstkę w uchu, później szło z górki. Nie wstydzę się tego, jestem sobą.

Tutaj nikt nie zwraca na to uwagi ale będąc w Polsce, pamiętam ten wzrok kobiet na placu zabaw w moim rodzinnym mieście. Wybałuszone oczy i gadanie pod nosem. Całe szczęście tutaj nie muszę tego przeżywać :)

Na sobie mam świetną sukienkę idealną na jesień i zimę, ulubione botki Jonak i nowiutki drewniany zegarek JORD, uwielbiam go za jego wykonanie i odcienie w których ostatnio cały czas chodzę :)
Polecam!


a tak nawiasem, ostatnio jaram się tą piosenką
Brandon Flowers - I Can Change 









sukienka / dress - Jessica Buurman
kamizelka / vest - Atmosphere
torebka / bag - Dressin
rajstopy / tights - Holdmetights
buty / shoes - Jonak / SARENZA
zegarek / watch - JORD

5 komentarzy:

  1. fajna stylizacja

    http://eskucinska.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. PIĘKNA matka, żona, a najważniejsze- Monia :))

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny wianek !
    zapraszam do mnie hivivien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. W PL dbanie o siebie to zły znak ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger