Wszawica to nie wstyd.


Dzisiaj na bloga przychodzę z całkowicie odbiegającym tematem. A mianowicie, będę pisać o wszawicy. 

Nie ma się co wstydzić ani udawać, że ten problem nie dotyczy ludzi. Wstydzić powinny się osoby, które mają problem i nic z nim nie robią. 

Dlaczego o tym piszę? Nigdy nie pomyślałabym, że napiszę o tym na blogu ale... niebawem Lisa pójdzie do przedszkola, a to właśnie dzieci w wieku przedszkolnym są najbardziej narażone na wszy. Te małe owady przenoszą się bardzo szybko, wystarczy mieć bezpośredni kontakt z osobą zarażoną, aby przynieść to dziadostwo do domu. Do zarażenia się wszami może dojść również podczas korzystania ze wspólnego grzebienia, noszenia czapki osoby zarażonej czy używania ręcznika osoby zarażonej. 

Nie wyobrażam sobie sytuacji typu: matka posyła do przedszkola/szkoły dziecko zarażone wszami. Jest to dla mnie nie do przyjęcia, dlatego namawiam byście zwracali uwagę na swoje włosy jak i włosy Waszych dzieci. Głównymi objawami choroby jest świąd i nieustanne drapanie skóry głowy, którego efektem są drobne rany i zaczerwienienia. Oprócz tego na skórze głowy zauważalne są wszy wielkości ziarnka sezamu oraz ich jajeczka, zwane gnidami. 

Jak chronić się przed wszawicą? Wiele osób twierdzi, że to właśnie brak higieny odpowiedzialny jest za wszy (często takie bajki opowiadamy naszym dzieciom). W rzeczywistości nie ma to znaczenia, ponieważ wszy mogą bytować na każdym rodzaju ludzkiej skóry głowy i włosach. Więc jak się chronić? Przede wszystkim należy ograniczyć pożyczanie rzeczy osobistych do minimum - tak jak wcześniej pisałam, grzebyk, czapka, ręcznik itp. 

Wszy głowowe mogą rozpowszechniać się dosłownie wszędzie: w przedszkolu, na boisku, w tramwaju. Nie da się wyeliminować z naszego życia tego czynnika zagrożenia, jedyne co możemy zrobić, to obserwować. Gdy skóra zaczyna swędzić i widzimy, że nasza pociecha nieustannie drapie się po głowie, należy głowę dokładnie obejrzeć. Im szybciej zdiagnozujemy problem tym szybciej możemy się go pozbyć!

Tekst sponsorowany.

Jak leczyć wszawicę?
Najłatwiejszym sposobem jest domowa kuracja. W aptece można dostać mnóstwo preparatów np. PEDICUL HERMAL (wszawica nie wymaga konsultacji z lekarzem).
PEDICUL HERMAL może być stosowany od 1 dnia życia u niemowląt a także u matek karmiących piersią. 


Tekst sponsorowany.


7 komentarzy:

  1. Magnifique !

    Kiss, Léa
    http://www.luxetoutou.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak się leczy to nie wstyd :)

    odzież patriotyczna . Wyprzedaż !

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj miałam z tym problem na szczęście bardzo szybko odkryłam problem i się go pozbyłam, niestety nie wiem skąd przyniosłam to dziadostwo

    OdpowiedzUsuń
  4. To bardzo ważna kwestia i super, że jako mama poruszasz ją na swoim blogu! :) Nie się się czego wstydzić, bo wszawica jest błędnie kojarzona jako choroba tylko brudnych, biednych ludzi. W rzeczywistości może dotyczyć każdego z nas. Mieliśmy ją ostatnio na biologii a sesja już zaliczona, więc może coś tam o niej wiem :)


    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili,
    VANILLAMADNESS.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis przypadł do gustu!:)

      Usuń
  5. Sprawdziły się gumki CICHOwSZA – naturalne ale faktycznie skutecznie odstraszają wszy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sprawdziły się gumki CICHOwSZA – naturalne ale faktycznie skutecznie odstraszają wszy.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger