Trier / Trewir / De


W dzisiejszym wpisie opowiem Wam kilkunastoma zdjęciami jak spędziliśmy zeszły weekend w Trier (Trewir). 

Trier jest ponoć jednym z najstarszych niemieckich miast i jeśli byście mnie zapytali czy warto się tam wybrać, bez wahania powiedziałabym JEDŹCIE i zwiedzajcie! 

Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie mogliście być na bieżąco ze zdjęciami, dziś przedstawiam krótką historię z mojego aparatu. 


Wieczór spędzony w bardzo miłym towarzystwie kolegi z przedszkola i jego narzeczonej Natalie (to nie błąd, Natalie jest Irlandką). 
Grill, dobre przystawki, wino i 'opowieści z krypty' , tak zakończyliśmy wieczór.



Z samego rana pyszne śniadanie, kawa i herbata na tarasie z dodatkiem fajnych widoków (tego im zazdrościłam, tych widoków z tarasu)....  i pora wychodzić.


Pierwszy cel to Mariensäule , wspinaczka prosto pod kolumnę Marii by zobaczyć panoramę Trier. Na moim Instagramie możecie zobaczyć zdjęcie panoramy. Niestety nie zrobiłam żadnego zdjęcia aparatem, czego bardzo żałuję.



Po wspinaczce kolejny cel to Cafe Mohrenkopf, bardzo przyjemne miejsce, można usiąść w klimatycznym wnętrzu bądź na tarasie i rozkoszować się ciszą, spokojem i pustkami. Idealne miejsce na wypoczynek od dużych głośnych miast.




Po obiedzie ruszyliśmy w centrum i podziwialiśmy widoki otaczających nas lasów i gór.




Co chwilę mijaliśmy bardzo ciekawe stare budynki a do centrum jest rzut beretem.



Kurfürstliches Palais , przepiękne miejsce do którego muszę wrócić. Nie zrobiłam tam zbytu wielu zdjęć głównie przez bardzo ostre i zachodzące słońce.


Na obiadokolację wybraliśmy się do włoskiej Pizzerii Te Basilika przy Konstantinpl.12 . Włoska pizza na bardzo cienkim cieście i do tego bardzo smaczna, gdyby ktoś miał wątpliwości to polecam :)




Dzień zleciał a my tak mało zobaczyliśmy. Całe szczęście, że Trier leży niedaleko nas a my możemy tam wyskoczyć w każdej wolnej chwili.



Pamiątkowe zdjęcie przy Porta Nigra.

Przypominam, że na moim Instagramie o wiele więcej zdjęć. 

4 komentarze:

  1. fajne zdj

    https://skucinskaemi.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednym słowem spokojny, uroczy dzień spędzony z rodziną w niezatłoczonym mieście. I z włoskim, pysznym dodatkiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że Niemcy (może z uwagi na historię, a może na podobny klimat) są trochę niedoceniane jako kierunek podróży. A szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zwiedzać Niemcy! Daleko do nich nie jest, a mają niesamowitą ofertę uroczych miasteczek, pałaców i zamków. Aż żal, że Dolny Śląsk tak nie wygląda, choć przecież ma potencjał.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger