#jakikrajtakiehygge



Nowość książkowa, tylko dla mnie (no i fragmenty, które pokazuję mężowi).
Krystyno, nie denerwuj matki
Michalina Grzesiak
#jakikrajtakiehygge


Michalina jest jedną z moich ulubionych bloggerek. Nigdy ze sobą nie pisałyśmy, napewno nigdy nie natknęła się na mojego bloga i nawet nie wiem jaką jest osobą w rzeczywistości , za to uwielbiam jej bloga, jej pisownię, teksty, opowieści na facebook'u i instagramie. Często sikam ze śmiechu gdy coś napisze, czasami po cichu się zaśmieję więc nie mogłam przepuścić okazji i od razu , gdy tylko się dowiedziałam, że książka jest w sprzedaży, czym prędzej odpaliłam przeglądarkę www i oczywiście zamówiłam.

Czytam, czytam, mąż pyta: fajna?
Więc cofam się kilka stron wcześniej i mówię : masz od tąd do tąd czytaj. Zaśmiał się i oczywiście chwali : dobra jest!

Michalina w książce pisze tak jak na blogu, wali tekstami, kurwami i tu stwierdzam, że książka nie nadaje się dla wszystkich, bo przecież nie każdy lubi czytać bluzgi, więc jeśli masz dużo dystansu do siebie i świata, uważam że książka jest dla ciebie a jeśli nie, odpuść sobie.
W swojej książce opowiada jak to z tym życiem naprawdę jest, bez żadnego koloryzowania.
Świetne ilustracje i bardzo autonomiczne historie, które czyta się z wielką przyjemnością i szerokim uśmiechem.





26 komentarzy:

  1. O dobrze wiedzieć, że książka już jest:) Kiedyś też czytałam tego bloga, podobał mi się, ale później jakoś przestałam i zapomniałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu też tak miałam ale z innym blogiem, facebook po prostu przestał pokazywać mi aktualizacje niektórych stron, które śledziłam i przez to o nich zapomniałam.

      Usuń
  2. Zapisuję tytuł, przyda się pod choinkę :) dzięki

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie słyszałam o tej książce - ale zainteresowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce choć znam bloga i sama Michalinę.

    OdpowiedzUsuń
  5. O! A ja nie znałam ani książki, ani bloga. Ale przynajmniej jeśli chodzi o teksty wirtualne, to mam zamiar nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tytułu ale chętnie się z nim zapoznamy :) Tytuł brzmi świetnie !

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie książki! Chętnie po nią sięgnę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jeśli nie teraz to za jakiś czas :)

      Usuń
  8. Blog dobrze my znany, książki jednak nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda na ciekawą, chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja nie słyszałam nic o tej ksiażce wcześniej!

    OdpowiedzUsuń
  11. Tyle razy już o tym blogu i jego autorce słyszałam - a jeszcze nigdy na niego nie zaglądałam. Wiem, że aż trudno w to uwierzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz zajrzeć, choćby dlatego, że ciągle o nim słyszysz :D

      Usuń
  12. O, moja imienniczka, to chyba warto przeczytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałem o książce i autorce. Chyba czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O, nie słyszałam ani o blogu, a tym bardziej o książce.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie słyszałam o tej książce ;) miło że trafiłam na Twojego bloga :) bardzo ciekawy ;)
    pozdrawiam
    mojaszafamodnaszafa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapiszę sobie tytuł, zainteresowała mnie ta książka. :-)
    Zabawny tytuł. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. MUszę przyznać, że ostatnio na książkę nie mam nawet czasu. Zaraz jednak troszkę zwolnimy i zamierzam zmienić to i sięgnąć po coś lekkiego, motywacyjnego, pełnego energii :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja juz czekam na swoja kopię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo zaciekawila mnie ta książka☺

    OdpowiedzUsuń
  20. Bloga znam, a o książce nie słyszałam. Chętnie sięgnę po ta pozycję

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger