Najlepsze migawki z Disneyland Paris


Poniedziałek to chyba idealny dzień aby przedstawić Was ogromną fotorelację z naszego pobytu w Disneyland Paris.

Ale zanim zacznę aby uniknąć pytań, w skrócie opiszę gdzie kupiłam bilety i kilka innych rad.

Początkowo planowałam kupić same bilety do obu parków Disney'a na 3 dni + hotel , który nie należy do sieci parków ale zanim tak zrobiłam porównałam ceny i... przepłaciłabym.

Skorzystałałam ze świetnej promocji na Parkmania , 4 noce w cenie 2 i 5 dni nielimitowej zabawy w obu parkach Disney'a ( o całej promocji, która obecnie obowiązuje na przyszły rok możecie przeczytać tu )

Jest również możliwość kupna samych biletów, co wychodzi i tak taniej niż w kasie w Disneyland Paris, w dodatku unikacie kolejek do kasy. 

Piszę o tym dlatego, że dostaję od Was naprawdę sporo pytań odnośnie tego gdzie i jak załatwiałam sprawę z hotelem i biletami. Jedni pytają czy to przez biuro podróży, inni dopytują ale jak zamówić ten bilety a więc odpowiadam. Wystarczy wejść na stronę Parkmania.pl i odnaleźć interesującą Was kategorię: bilety do parku Disney'a / Hotel i bilety (w tym wypadku należy wybrać hotel i napisać wiadomość z prośbą o wycenę , cena zależna jest od terminu w jakim chcecie jechać do parku, niżej jest tabelka w której zaznaczone są kolorami sezony)

W cenie Hotelu mieliśmy bilety na 5 dni zabawy w obu parkach, FASTPASS, Extra magic hours, parking, spotkanie z postaciami Disney'a w hotelu i ubezpieczenie.

Kolejna rzecz to kolejki do atrakcji, niektóre z nich są naprawdę oblegane przy czym Fastpass to naprawdę dobra rzecz. Przed każdą atrakcją wyswietlany jest czas oczekiwania, do niektóych było to około 5 minut a niektórych nawet 60 min/90 min.
Nie chcę sobie wyobrazać, jak to jest w sezonie letnim ;)

Zmienna pogoda, we Francji to normalka. Nie zapomnjcie kaloszy i płaszczy przeciwdeszczowych.

Niektóre atrakcje mają ograniczenia wiekowe, jest ich naprawdę mało, jeśli się nie mylę 4, pozostałe dopasowane są dla najmłodszych gości Parku.

Jedzenie w Disneyland to głównie fastfoody ale nie tylko. Do plecaka warto zabrać ze sobą jakieś kanpaki albo przekąski i wodę a w parku macie możliwość kupić burgera albo pójść na dobry bufet. O restauracjach na każdą kieszeń możecie przeczytać tutaj 

My skorzystaliśmy z takich restauracji jak : Hakuna Matata, Fuente del Oro Restaurante.


A więc zaczynamy..


W tym wpisie zgromadziłam dla Was najlepsze kadry z Disneyland Paris, w kolejnym wpisie pokażę najlepsze migawki z Walt Disney Studio.

Przez 5 dni zgromadziłam na aparacie powyżej tysiąca zdjęć i kilka filmików , które od kilku dni widnieją na moim faceboook'u , widzieliście ?


Dzień pierwszy zaczeliśmy od przyjazdu do Hotelu Santa Fe, który należy do sieci hoteli Disney'owskich , o nim dokładnie pisałam tutaj .
Rozpakowani, chwilę odsapneliśmy i udaliśmy się na autobus, który w niecałe 5 minut zawiózł nas pod sam Disneyland.

Zaraz po wejściu trafiliśmy na rozpoczynającą się paradę, jedna z dwóch najfajniejszych części programu w Disneyland. 



Tańczące, śpiewające i machające dzieciom postacie Disney'a poprawiają humor każdemu. Obok parady nie da się przejść obojętnie. 




Po paradzie udaliśmy się pokonać Zurga z Buzzem Astralem, Lisa kocha tą atrakcję, wracaliśmy do niej chyba trzy razy w przeciągu tych kilku dni. To idealna atrakcja dla rodziny z małymi dziećmi, w zeszłym roku Lisa nie miała skończonych 4 lat i już wtedy była zachwyconą ową atrakcją.





Kolejną była it's a small world , rodzinna przejażdżka przy śpiewających i tańczących postaciach z różnych stron świata. Tu również wracaliśmy po kilka razy, kolejki są długie ale zwykle czekaliśmy do 5 minut.





Tuż przed zamknięciem parku, zajeliśmy miejsce na pokaz sztucznych ogni. Według mnie jest to OBOWIĄZKOWY punkt programu , który trzeba zobaczyć będąc w Disneyland Paris. 
Moje słowa nie potrafią oddać tego co czułam oglądając ten piękny pokaz, w pewnym momencie prawie się popłakałam jak przy bajkach Disney'a.
Na moim Facebook'u zamieściłam kilka krótkich filmków z pokazu fajerwerków.








Kolejnego dnia pogoda nie była idealna, co chwilę padał deszcz , mimo niepogody nadal bawiliśmy się dobrze.



Main Street to najbardziej klimatyczna ulica, uwielbiałam nią chodzić i wsłuchiwać się w muzykę, która leciała w tle.
Na moim Instagramie możecie obejrzeć wszystko co dodawałam na bieżąco będąc w Disneyland. Jest tam sporo zdjęć i filmików, które kręciłam specialnie dla Was. 








Tego dnia odwiedziliśmy Śnieżkę tak by przypomnieć sobie całą historię Śpiącej Królewny i siedmiu Krasnoludków. 





Poznajecie tego kota?



Pora na Dumbo! Wyczekiwany lot przez Lisę od samego przyjazdu do Disneyland'u. Jedna z ulubionych atrakcji chyba każdego dziecka.



Widzicie tą minę młodej? Już wymyślała gdzie iść dalej ;) To ona rządziła nami w Parku (a raczej próbowała :P )




Płaszcz/pelerynka przeciwdeszczowa i kalosze to musthave jeśli wybieracie się do Francji. Pogoda płata figle, raz słońce a raz chmury , w jednej chwili deszcz a za chwilę potrzebujesz okulary przeciwsłoneczne. Całe szczęście przygotowaliśmy się odpwiednio.





Mamo pójdziemy do Alladyna? 
Okay..



Nie wiem co Alladyn w sobie miał ale wracaliśmy tam kilka razy,
a na osłodę dnia babeczka z czekoladą.




To znów my i znów deszcz, który nas nie oszczędzał. Całe szczęście 80% atrakcji w Disneyland są zadaszone, więc korzystaliśmy z nich na maksa.






 Wiecie co to symulator ruchu? Ja nie wiedziałam aż do dnia w którym weszliśmy na pokład statku kosmicznego Starspeeder 3000, gdzie wśród dzwięku , migających obrazów i w ruszających się fotelach oglądaliśmy Star Tours: The Adventures Continue. Ja jak ja ale moje dziecko było zachwycone do tego stopnia, że kolejnego dnia wrócilismy tam zaraz po towarciu parku. Uczucie lotu statkiem kosmicznym boskie. Chwilami miałam wrażenie, że telefon wypadnie mi z rąk a my tylko siedzieliśmy w fotlach z okularami 3D na oczach :D
Jeśli zamierzacie wybrać się do tego parku, koniecznie idźcie na Star Tours.







Chwila odpoczynku i ochorona przed ulewą w jednej z restauracji.


Poznajecie tą myszkę? Szyła sukienkę dla Cinderelli. 


It's a small world ponownie, poniżej więcej zdjęć :) 






Tego dnia udaliśmy się odwiedzić jedną z księżniczek i przy okazji zrobić sobie z nia zdjęcie.



Poznajecie to zwierciadło? 



Śnieżka! Radość dziecka nie do opisania.




Disneyowskie gofry z nutellą na przekąskę i ruszamy dalej.


Wiosnę czuć na każdym rogu, wszędzie kwitnące drzewa i kwiaty.




Jeśli znacie bajkę Dumbo, na pewno kojarzycie pociąg cyrkowy i słynną muzyczkę, która leciała w tle jadącego pociągu. Przy tej samej muzyczce jechaliśmy tym samym pociągiem wokół miniaturowych krain. Idealna atrakcja dla najmłodszych gości parku.








W samym parku istnieje również możliwość przejażdżki prawdziwą koleją parową. Sami z niej nie skorzystaliśmy ale widziałam ile ludzi z niej korzysta. Na pewno jest klimatycznie!



Szefowa wybiera atrakcję...




Oglądaliście Coco? Jeśli nie, musicie to nadrobić!



Restauracja stylizowana na film Coco, ten klimat podbił moje serce!




Kolejna rzecz, którą pokochała Lisa. Wiosenne figury Bambi , Tuptuś i Kwiatek. 
Ona jak zwykle docenia najdrobniejsze szczegóły, na które mało kto zwracał uwagę.



Dzień czwarty, pogoda wyśmienita, od samego rana cudowne ciepłe słoneczko.









Zauważyliście brak ludzi? Gdzie Zamek śpiącej królewny jest ZAWSZE zatłoczony..
To za sprawą biletów z EXTRA MAGIC TIME, z którego mogą korzystać jedynie goście hoteli Disney'owskich. W tym czasie można skorzystać z najbardziej obleganych atrakcji, do których zwykle czas oczekiwania wynosił ponad 60 minut.



Discoveryland, to nie tylko kraina dla chłopaków. Dziewczynki bawią się tu równie dobrze jak chłopcy ;-)









Star Tours ponownie? Czemu nie, Lisa szła tam tanecznym krokiem ;-P





Adventureland a w nim najbardziej oblegana przez gości atrakcja , Big Thunder Mountain . Nie bez powodu oblegana, ta kolejka górska była ekstra! Całe szczęście , że mieliśmy FASTPASS!! Kolejki do tej atrakcji sięgały nawet po 90 minut a my po pobraniu FASTPASST wróciliśmy do niej o wyznaczonej godzinie i bez kolejki wsiedliśmy w wagonik. Lisa (4,5lat) chciała raz jeszcze się przejechać a nie powiem, było hardkorowo ;-)





I znów ten kot ;)
I znów Dumbo!



Karuzela Lancelota to musthave w parku Disney'a, wieczorem ma większy klimat niż w dzień ale jakby nie było, warto!



Wpis o głównym parku dobiega końca, mam nadzieję, że nie przesadziłam z ilością zdjęć, chciałam jedynie Wam pokazać te najlepsze atrakcje i najlepsze migawki z Disneylandu a przy tym odpowiedzieć na kilka często zadawanych pytań.
Mam nadzieję, że chodź przez chwilę poczuliście magię tego miejsca.


Niebawem część druga - Walt Disney Studio



33 komentarze:

  1. Cudne miejsce oraz bardzo ładne zdjęcia!
    Disneyland to świetne miejsce nie tylko dla dzieci ale i dla dorosłych :)

    Zapraszam CAKEMONIKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Twoim drugim zdaniem, nawet nie wiesz ile staruszków widziałam w Disneyland'zie , to park rozrywki dla każdego, nie zależnie od wieku :)

      Usuń
  2. cudna fotorelacja ia ile pięknych zdjeć...
    chciałabym sie tam wybrać z moją rodzinką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!

      Taki wyjazd można zaplanować sobie dużo wcześniej :)

      Usuń
  3. wow jakie bajkowe miejsce. Wpis mega długi - dużo piknych zdjęć

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie nasze klimaty ale ładne fotki i fajnie że księżniczce sie podobało.

    OdpowiedzUsuń
  5. o matulu, ale bym się tam przejechała :D Chociaż dzieci nie mam, ale co tam! Przypuszczam, że z mężem też świetnie bym się tam bawiła :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiedz prawdę, kto się lepiej bawił: mała czy Ty? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowne miejsce - na pewno tam wrócę :)
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Super �� Chciałbym tam kiedyś pojechać...

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! Niesamowite! Bajki Disneya to bajki mojego dzieciństwa! Gdy byłam mała marzyłam aby odwiedzić Disneyland! Przeżyliście wspaniałą przygodę co z resztą widać po wspaniałych zdjęciach! Aż dech zapiera! Cudne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  10. Disneyland jest moim marzeniem! Super zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  11. No i co z tego, że mam już 28 lat?! I tak chcę tam być i jeździć na tych wszystkich karuzelach! :O Muszę sprawdzić ceny biletów, bo może w ramach urodzinowego prezentu zasponsoruję wycieczkę dla mojego narzeczonego :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku koncze 28 lat i moglabym tam jeździć co rok. To miejsce sprawia, ze znów czuje się szczęśliwa ale tylko kiedy jestem w nim z rodzina. Polecam zajrzeć, ja rok temu sprawilam bilety nam właśnie z okazji moich urodzin :)

      Usuń
  12. Kiedy tam byliście? My się wybieramy pod koniec września :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy tam w zeszłym tygodniu ;-)

      Na ile jedziecie? Zatrzymujecie się w Hotelu Disneyowskim?

      Usuń
  13. Wspaniałe miejsce! Spełnienie dziecięcych marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten nocny pokaz to bajka. Na pewno niesamowite wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudny, bajkowy świat. Jako dziecko marzyłam, aby tam się znaleźć. Dziś mam 37 lat i nadal o tym marzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tylko pozazdrościć widoków i wrażeń:) Tak dużo pięknych zdjęć:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Rewelacyjne miejsce, spełnienie marzeń dzieciaków. Zdjęcia bomba, czułam się tak jakbym była z wami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam nadzieję, że kiedyś się tam wybiorę, bo na zdjęciach wygląda to wszystko przepięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wasza fotorelacja doskonale oddaje magię tego miejsca! <3 Piękne zdjęcia i niesamowity klimat! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moc atrakcji wygląda mega!
    Ja się zastanawiam, jak po takiej dawce szaleństwa maluch idzie spać:
    a) pada jak mucha
    b) nie może usnąć z nadmiaru wrażeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ach, dzieckiem być! Wspaniała wycieczka, a zdjęcia przecudne!

    OdpowiedzUsuń
  22. Niesamowita wyprawa i piękne zdjęcia! Zapewne wspomnienia na całe życie! Może i nam kiedyś uda się pojechać!

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękna relacja. W Eurodisneylandzie byłam kilka lat temu z moim wtedy jeszcze chłopakiem. Nie byliśmy na prawie żadnej z opisanych przez Ciebie atrakcji, bo korzystaliśmy z tych najbardziej hardcore`owych. ;-) Teraz, kiedy mamy już dziecko, nie raz narzekaliśmy, że trudno będzie z nim pojechać do Disneylandu, gdyż na większość atrakcji nie zostanie wpuszczony przez swój wiek/wzrost. Dobrze, że mi przypomniałaś, że jest całe mnóstwo innych atrakcji specjalnie przygotowanych dla małych dzieci. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ci o nich przypomniałam :)

      Usuń
  24. Napiszę to raz jeszcze: ale Wam zazdroszczę, bo to musiała być mega przygoda dla was wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowne zdjęcia bardzo wam zazdroszczę tej wycieczki chciałabym móc kiedyś swoją córeczkę zabrać w takie miejsce

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger