Mokosh i ich naturalne kosmetyki


Ostatnio miałam okazję przestestwać kilka kosmetyków od marki Mokosh Cosmetics.


Nie należę do osób, które uwielbiają wygrzewać się na słońcu a tym bardziej się opalać. Latem zwykle jestem blada, tu pomijam opalone klapki od słońca i czubek nosa ;-)
Ten brązujący balsam poleca wiele osób, wzięłam, przestestowałam i przepadłam. Nie jest to typowy samoopalacz, który śmierdzi, zostawia smugi i opala na marchewkę. 

Balsam ma piękny zapach i przyjemną konsystencję. Jest bardzo delikatny i nie tworzy smug. Można dozować efekt w zależności od potrzeb. Mam jasną karnację i już po pierwszym użyciu zauważyłam delikatne przyciemnienie skóry, efekt skóry muśniętej słońcem - bardzo naturalny.

Uwielbiam go! Używam go co drugi dzień i jestem bardzo zadowolona.

Drugim moim ulubieńcem jest liposowmowe serum pod oczy.

Serum używam prawie miesiąc i przy moim trybie życia sprawdza się w 100%!  Serum z ogórka jest bardzo wydajny (wystarczy jedna mała kropla) i sprawia że rano nie ma worów pod oczami. 

pro-tip: trzymam swoje w lodówce - po kilku dniach gęstnieje i mętnieje, zmieniając się w lekko żelową emulsję olejkową (efekt hialuronów w składzie) i dzięki temu nakłada się je jeszcze przyjemniej.

Korygujący krem jest fajny, na pewno o wiele lepszy niż poprzednie kremy w tubkach, które do tej pory używałam. Używam go prawie miesiąc a nie zużyłam jeszcze 1/4 kremu, co jest wielkim plusem. Fajnie się rozprowadza i uwielbiam go za opakowanie.

Podsumowując: P O L E C A M!

Jeśli lubicie naturalne kosmetyki, cenicie sobie dobre składniki, ładny design i ekologiczne opakowania to jak nabrdziej polecam.

Ja jestem zadowolona i na pewno wrócę po kolejne.



9 komentarzy:

  1. Te kosmetyki są świetne sprawiłam je sobie już naprawdę z 2 lata temu, teraz przekonuje do tej marki moją mamę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam krem i serum pod oczy, świetnie odżywiają i wygładzają skórę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam jeszcze tych kosmetyków ani tej marki.Na pewno sprawdzę balsam brązujący, bo niestety w tym roku nie mogłam się opalać :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie balsamem brązującym, zwłaszcza jego zapachem. Wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tych kosmetykach. Może sama się na nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chyba po prostu nie umiem nakładać tych balsamow koloryzujących. Każdy zostawia mi na skórze jakieś smugi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam z nimi problem ale ten nie zostawia żadnych. Jestem w nim zakochana.

      Usuń
  7. Jakie małe te ampułeczki. Ślicznie się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie kosmetyki

    Zapraszam do siebie w wolnej chwili
    Miłego dnia, xx Bambi

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Diva na urlopie - fashion blog , Blogger